Tylko moim przypuszczeniem jest, że na alternatywnym wpisie DNS domeny pkw.gov.pl robiono próby z przyłączeniem nowo nagranej ewentualnie zmanipulowanej bazy danych - by sprawdzić, czy nie ma jakiś błędów. Dopiero jak sprawdzono, że adresy się zgadzają podmieniono bazę danych metodą hot swap.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą database. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą database. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 9 września 2012
sobota, 14 kwietnia 2012
sobota, 12 września 2009
Open Office (Data) Base
Zanotował
wychodźca
6 komentarzy:
Open Office (Data) Base - An exercise in data manipulation- fdb7mergextab: "CSV file: A 'lingua franca' for database and spreadsheet data. Most databases and spreadsheets normally save their data in weird, wonderful, and often secret 'codes' which are fine when you want to use the data with the application that created it, but tedious otherwise.
While a CSV file usually throws things (like formatting) away, it does have the virtue of being 'readable' by just about any application"
..
http://obczyzna.blogspot.com
While a CSV file usually throws things (like formatting) away, it does have the virtue of being 'readable' by just about any application"
..
http://obczyzna.blogspot.com
niedziela, 6 września 2009
Pakiet biurowy po polsku
pl: Pakiet biurowy OpenOffice.org po polsku: "Chociaż w większości serwisy uczciwie oferują pliki za darmo, sporadycznie natykamy się na próby oszustwa, np. wyłudzenia pieniędzy pod pretekstem wysłania SMS na podany numer w celu uzyskania kodu aktywacyjnego. Właściciele fałszywych serwisów twierdzą, że mają pełne prawo do używania i sprzedaży logo i kodu pakietu OpenOffice.org. Niestety, postępują w sposób niezgodny z licencją. Nie wahają się przy tym użyć domen .org do działalności komercyjnej. Oto kilka rad, jak nie dać się nabrać na opłatę za darmowy pakiet biurowy:"
Opór materii - PC World:
Opór materii - PC World:: "Powstaje w tym momencie pytanie, co właściwie robi w firmie informatyk, bo na zdrowy rozum osobnik do tego stopnia ignorujący potrzeby macierzystej firmy zasługuje, jeśli nie na zwolnienie, to na pewno na zmycie głowy. Chyba niewiele osób wyżej stawia OpenOffice niż Microsoft Office - trudno zaprzeczyć, że biurowy pakiet Microsoftu jest rozwiązaniem najbardziej funkcjonalnym, a Excel czy Access solidnie sobie na dobrą opinię zapracowały. Ale jeśli alternatywą kosztownego oprogramowania komercyjnego ma być bieda-software, jakieś ubożuchne edytorki z serwisów z freeware'em, to coś jest nie tak. O OpenOffice może nie wiedzieć panna Mania z sekretariatu czy panna Jadzia z księgowości, ale szef rzeczonej instytucji mógłby być przynajmniej zaniepokojony katastrofalną niewydolnością posiadanych narzędzi, a informatyk mieć pełną orientację, co się dzieje na rynku. Chyba, że zależy mu na świętym spokoju i braniu pieniędzy za dokręcenie od czasu do czasu jakiejś śrubki, kupienie komuś myszy i przypilnowanie, żeby lokalna sieć nie siadła."
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)











